22 czerwca '11r.
Do środy cztery osoby zgłosiły policji kradzież metalowych elementów grobów na cmentarzu w Górze Kalwarii. Z naszego oglądu wynika, że skala zniszczeń jest ogromna.
„Wczoraj byłem na cmentarzu i z naszego pomnika znikło całe imię i nazwisko śp. Dziadka (została tylko jedna litera z nazwiska). Na wielu innych pomnikach podobne szkody!!!” - napisał w liście przesłanym za pośrednictwem Waszego Sygnału wzburzony Konrad.
Po pierwszych zawiadomieniach, które wpłynęły do górskokalwaryjskiego komisariatu, policjanci zrobili rozeznanie, o jak dużej skali zniszczeń może być mowa. – Brak mosiężnych liter i krzyży odnotowali na 20-25 grobach – informuje asp. Maciej Piotrowski z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Jednak według naszego rozeznania, skala dewastacji jest o wiele większa. Z naszych obserwacji wynika, że uszkodzona może być nawet setka grobów. – Na przestrzeni siedemnastu lat to już czwarty krzyż, jaki ukradziono z grobu męża – przypomina sobie pani Zofia, która na cmentarzu jest codziennie.
Kiedy w poniedziałek nasza rozmówczyni przyszła posprzątać mogiły męża i rodziców, załamała ręce. – Przeszłam się po cmentarzu, ograbionych grobów jest chyba ze dwieście – mówi.
Jak twierdzi, w niedzielne przedpołudnie zniszczeń jeszcze nie było. Potwierdza to spotkana na cmentarzu pani Halina: – Moim zdaniem złodzieje zjawili się z niedzieli na poniedziałek (zdaniem policji wandale dokonali kradzieży z soboty na niedzielę).
Od napotkanej na cmentarzu starszej kobiety usłyszeliśmy, że kilka – w ich ocenie – bezwartościowych krzyży sprawcy porzucili. Ludzie, którzy je znaleźli, złożyli je pod większym krzyżem, który stoi na nekropolii.
Policja apeluje do wszystkich osób, które w jakikolwiek sposób mogą pomóc w ustaleniu sprawców zdarzenia, o kontakt z komisariatem w Górze Kalwarii (osobiście lub telefonicznie - dzwoniąc pod nr 997).
Kobiety, z którymi Gorakalwaria.net rozmawiało na cmentarzu, nie wierzą, że złodziei, którzy zbezcześcili nagrobki, spotka jakakolwiek kara. – Dwa lata temu zdewastowano grób mojej rodziny i podpalono wiązanki. Zgłosiłam to policji, bo wiedziałam, kto to zrobił. Mija dwa lata i cisza – opowiada pani Halina.
Zgodnie z kodeksem karnym, „Kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”
(pc)
Krzyś - 23 czerwca '11r. 11:25
"Dwa lata temu zdewastowano grób mojej rodziny i podpalono wiązanki. Zgłosiłam to policji, bo wiedziałam, kto to zrobił. Mija dwa lata i cisza – opowiada pani Halina.
Zgodnie z kodeksem karnym, „Kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”
A ile grozi temu co nie potrafi wymierzyć kary wobec winowajcy ?
Głosujcie dalej na partię która ma 200% poparcia !
qwerty - 23 czerwca '11r. 23:28
Co do straży miejskiej to dziś z okazji wielkiego święta na skrzyżowaniu ulic Sajny i 3 Maja dosłownie na samym skrzyżowaniu zaparkował sobie jakiś bardzo świętobliwy człowiek w Skodzie Octavii który musiał koniecznie stać w zasięgu kościoła, bo jakieś 50 metrów dalej to było już dla niego za wiele. A straż miejska która miała to zdarzenie praktycznie na oczach wchodziła sobie ze swojego dyliżansu do siedziby SM nic z tym nie robiąc. Myślę że to spowodowane było ich nowymi wypasionymi okularami przeciwsłonecznymi przez które prawdopodobnie nic nie widzą. Ale niech tylko ktoś spróbuje zaparkować na miejscu SM to momentalnie dostanie mandat lub pouczenie, że na miejscu naszych strażników texasu parkować nie można.
A co do hien cmentarnych to jest to poniżej wszelkiej krytyki, ale w dzisiejszych czasach już nic mnie nie zdziwi. Dobrze że moja rodzina spoczywa w małych, kameralnych cmentarzach daleko stąd gdzie tutejsza cmentarna gangsterka nie sięga. Jeszcze nie sięga.
Może będzie to zbyt brutalne i nieco wyimaginowane, ale ucieszyłoby mnie wejście kar cielesnych i kar śmierci dla przestępców w Polsce, bo nasze społeczeństwo już nic sobie nie robi ze wszelkich zakazów i nakazów. W dzisiejszych czasach każdy czuje się rambo albo terminatorem i leje na to że go zamkną albo że dostanie zawiasy. Coś co bardziej działa na wyobraźnię by się przydało. Za komuny to chociaż nieoficjalnie można było dostać dla sportu od milicji, a dziś łażą gówniarze po 14 lat i wykrzykują hwdp.
Xyy - 24 czerwca '11r. 18:22
Na tym Orliku sobie grają,a potem ta grająca hołota z bloku obok(i nie tylko,min.slumsy) przychodzi nocą na Kalwaryjską i załatwiają się pod szkołą,rozbijają butelki,a potem zagarniają boisko w dzień dla siebie.
Po co taki Orlik,żeby potem słuchać ich wulgaryzmów.
Lepiej dla Kalwaryjskiej,jak go nie było.
Tak było w Boże Ciało w nocy,zachowywali się wulgarnie.To dla takich agresywnych,niedojrzałych jest Orlik.Nie nauczyli ich rodzice,że święto można inaczej spędzić...
A spokojne dzieciaki,które chętnie by tam przyszły,ale mają obawy,gnieżdżą się na swoich podwórkach
XXX - 24 czerwca '11r. 14:13
A dlaczego nie mamy kamer,tam,gdzie są potrzebne,tylko tam,gdzie mają pilnować samochodów urzędasom.
Od dawna wiadomo,gdzie hołota lubi przesiadywać.
A szkoła też by mogła wyciąć te gałęzie,by było widać,co się dzieje pod szkołą w nocy.To picie alkoholu, sikanie,wymiotowanie,tłuczenie butelek przez za dnia tam grających byłoby do uchwycenia.Czasem mało trzeba,tylko chcieć....
tom - 30 czerwca '11r. 21:44
Witam
Otóż może jest to info dla naszej Policji, ale podobne grabieże miały miejsce w zeszłym tygodniu na cmentarzu w Konarach (a być może i w innych miejscach). Może by nasza Policja (z Góry Kalwarii) zwarła szyki z innymi stróżami prawa z innych miejscowości i może byśmy coś uzyskali.
Może w innym kontekście, ale da do myślenia naszym włodarzom, bo pokazuje jak "profesjonalni mogą być stróże porządku".
Otóż Parę dni wstecz miał miejsce wypadek na ul. Kalwaryjskiej w GK i ten wypadek a może tylko stłuczka zabezpieczało dwóch policjantów na motorach (czyżby GK miała motory) oraz dwóch strażników miejskich z Góry Klawarii, razem cztery osoby z różnych formacjii (przypuszczam że jakby się wówczas coś wydarzyłow gminie to nie miałby kto interweniować). Może ktoś by się obudził i ustalił co należy do P[olicji a co do gminnej straży. Panie Komendancie Komisariatów Policji i SM "larum grają". Aha info byłoby nie do końca prawdziwe gdybym ominął informację, że panowie policjanci ci z motorów swoje czynności pełnili przy swoich "rumakach" delikatnie mówieąc a raczej pisząc , lansując się.
Dziękuję i PZDR.
Brawo "Krzyś" - 1 lipca '11r. 09:48
Super wypowiedź a propos głosowania. W naszym kraju naprawdę niewiele się zmieni na dobre dopóki 'rządzi" jedyna POlitycznie słuszna opcja. Najlepszy przykład : Policja która pilotuje wesele, brak jakichkolwiek konsekwencji i ogólnie brak słów .... no ale nasz ukochany portal "górakalwaria.net" i miejscowa gazetka, pomimo iż sprawę Policji pilotującej wesele ujawniły i nagłośniły (dziękować!) są POlitycznie POprawnie zaangażowane. Czyli że same pokazały bezsens i niemoc jaka panuje w naszym kraju pod rządami partii której są członkami, której hołdują. TAK. Kołomyja .... POpapraństwo ... . Najpierw musi być w Polsce porządek, konsekwencja i JESZCZE RAZ PORZĄDEK (ciśnie się kolejny przykład: ogólnie brak segregacji śmieci w Górze Kalwarii, brak jakiejkolwiek polityki w Górze Kalw. ale i ogólnie w Polsce jeśli chodzi o surowce wtórne), sprawiedliwość społeczna (tzn. takie same prawo dla funkcjonariuszy jak i dla Kowalskiego) a nie mrzonki, obiecanki cacanki, bezhołowie czyli uogólniając: "liberalizm", "populizm". Okradziono groby - trudno będzie wykryć sprawców, pobito chłopca bodajże w Kątach , i co ? itd... itp... zginęła kobieta nie tak dawno w salonie gier - brak informacji o zatrzymaniu sprawców, a w skali kraju: stadion Narodowy - bezhołowie,rozbebrany, nieskończony, porażka; zresztą obiecany program dla kibiców stadionowych - obiecany, niezrealizowany - wrzonki; autostrada A2 - rozgrzebana, chińczycy uciekli, i wiele, wiele innych rozbebranych miejsc w kraju. POpapraństwo ....
Bea - 1 lipca '11r. 17:21
Brawo "Krzyś" -w 100% popieram.!
Ja raz na tydzień wiozę surowce wtórne do Warszawy-bo tu nie ma gdzie wrzucać,a szkoda mi wyrzucić do śmieci,bo mam świadomość ich spożytkowania.
Wkurza mnie okropnie,jak warcholstwo oszczędzając na opłatach,bezczelnie truje ludzi,spalając tworzywa na podwórkach,piecach.Tak jest ostatnio gdzieś w okolicy Kalwaryjskiej po 22-ej,kiedy jest już ciemno i nie widać kto spala.
Przy okazji prosiłabym o jakąś informację,co do lokalizacji.
Chciałam zadzwonić na policję,ale tacy prowincjonalni może nie zrozumieliby problemu...
Bea - 2 lipca '11r. 16:16
Ciekawe,między którymi garażami...?Przecież to jest cholernie szkodliwe dla zdrowia !!!Od tego się ma raka...!To nie jest jednorazowe palenie...Przecież ilu pracowników INCO legło na raka... Co dzień ostatnio czuję ten dziwny zapach,jakby starej spalenizny.To nie jest palenie węglem.Wiem,że na Mariankach tego nie ma,bo(że tak się wyrażę)jeden drugiego pilnuje.Nie uważam zgłaszania tego typu spraw za kojarzące się z komuną donosicielstwo.Sama często dzwonię na policję,gdy coś poważnego się dzieje.Uważam,że gdyby choćby połowa miała taki nawyk to byłby spokój w Górze.Tłuką butelki na ulicy,wyrywają znaki-dlaczego mam tego nie zgłaszać-bo mama nie dała żadnej zabawki?Przecież,jak wybijają szyby na przystanku,jest hałas i na pewno ludzie z Rynku przez okna zerkną,co się dzieje,ale żeby dzwonić-to nieee...Zobaczcie,ile śmieci jest (nomen,omen) za DOMEM KULTURY,i STRAŻĄ(zanim zejdzie się po schodkach).To jest Góra Smieci,a nie Góra Kalwaria(teren NATURA 2000).Sama zadzwoniłam ostatnio w sprawie palenia na tyłach PSB składu budowlanego na Kalwaryjskiej 8 .Niech mi ktoś zarzuci,że źle zrobiłam...Ciekawe czy został ukarany,bo policja była...
"wojtek"-dzięki,skorzystam